Piotrze,
to naprawdę robi ogromne wrażenie. jestem pełen podziwu. Twój dziennik też jest świetny, nie sądziłem, że z Ciebie aż taki reporter
Trzymaj się ciepło. Tu wszyscy o Tobie myślimy. Pruj naprzód i wracaj zdrowo do domu.
Szerokiej drogi i mnóstwa wrażeń
Mariusz (bdnr)
Piotrze, przejrzałem Twój ‘blog’ i zdjęcia – wygląda, że pomimo ‘f… pogody’ bawisz się nieźle:)
3-maj się i nie daj dogonić prawdziwej zimie – oby do Meksyku…!
Pozdrawiam Cię serdecznie z lekko pochmurnej, lecz przyjemnie ciepłej Pretorii,
Witam Pana , przeglądam Pana wpisy podziwiam za upór i wytrzymałość. Są chwile że zazdroszczę tak wspaniałej podróży a już za chwilę współczuję. Taka podróż nie dla mnie ale Pana wypowiedzi czytam zachwytem POWODZENIA !!!!!!!!!!!!! i życzę jak najwięcej wspaniałych i życzliwych ludzi.
cześć,
czytam ciebie i słucham grzechotek i nie-grzechotek
i nie mogę się nadziwić
doprawdy nie mogę
czemu tak się tłuczesz
czemu musisz być taki poobijany
Hej, poznaliśmy się na targach w Łodzi. Dzięki za książkę – już zacząłem czytać! Żona (Kaja) powiedziała, że muszę szybko przeczytać bo ona też chce Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!
Dobry wieczór!
Jeszcze raz wielkie dzięki za chwilę w katowickiej Fanaberii:))
Mam nadzieję, że książka wróciła do Właściciela:))
Pozdrowienia ze Śląska!
Podziwiam! Trzymam kciuki! Powodzenia!!
Pomyślnej podróży, wiatru w plecy i jak najmniej misiów. Trzymam kciuki.
Powodzenia !!!
Świetna wyprawa! Jazdy z górki życzę jak najwięcej! Powodzenia!
niesamowite! powodzenia!
Piotrze,
to naprawdę robi ogromne wrażenie. jestem pełen podziwu. Twój dziennik też jest świetny, nie sądziłem, że z Ciebie aż taki reporter
Trzymaj się ciepło. Tu wszyscy o Tobie myślimy. Pruj naprzód i wracaj zdrowo do domu.
Szerokiej drogi i mnóstwa wrażeń
Mariusz (bdnr)
Piotrze, nie znam Cię, ale podziwiam. Fajnie napisane, fajne zdjęcia, fajnie jest to, co robisz. Powodzenia w kolejnej podróży.
Karolajn
Piotrze, przejrzałem Twój ‘blog’ i zdjęcia – wygląda, że pomimo ‘f… pogody’ bawisz się nieźle:)
3-maj się i nie daj dogonić prawdziwej zimie – oby do Meksyku…!
Pozdrawiam Cię serdecznie z lekko pochmurnej, lecz przyjemnie ciepłej Pretorii,
Andrzej Morstin z Rodziną
Witam Pana , przeglądam Pana wpisy podziwiam za upór i wytrzymałość. Są chwile że zazdroszczę tak wspaniałej podróży a już za chwilę współczuję. Taka podróż nie dla mnie ale Pana wypowiedzi czytam zachwytem POWODZENIA !!!!!!!!!!!!! i życzę jak najwięcej wspaniałych i życzliwych ludzi.
Krzysztof
cześć,
czytam ciebie i słucham grzechotek i nie-grzechotek
i nie mogę się nadziwić
doprawdy nie mogę
czemu tak się tłuczesz
czemu musisz być taki poobijany
może taka twoja karma
a może nie
pozdrawiam cieplutko
małgoś
Wspaniały blog:)można czytać i czytać, a potem zamknąć oczęta wyobrazić sobie wszystko:)
Serdecznie pozdrawiam
Aneczka
Bardzo wyjątkowy blog:)serdecznie pozdrawiam podróżnika
Hej, poznaliśmy się na targach w Łodzi. Dzięki za książkę – już zacząłem czytać! Żona (Kaja) powiedziała, że muszę szybko przeczytać bo ona też chce
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!
Rewelacja, to co opowiedziałeś na Kolosach, kapitalna sprawa…. jesteś moim idolem podróżniczym… rewelacja. trzymam kciuki za następne plany:)
Dobry wieczór!
Jeszcze raz wielkie dzięki za chwilę w katowickiej Fanaberii:))
Mam nadzieję, że książka wróciła do Właściciela:))
Pozdrowienia ze Śląska!
ta grafika dzisiejsza jest niesamowitej urody! pozdrawiam i gratuluję artyzmu. piotr