4 komentarz do “SRI LANKA ROWEREM 4. DLA WSZYSTKICH STARCZY MIEJSCA.

  1. Takie przydatne porady. Można skorzystać lub nie, według uznania.
    Ale lepiej skorzystać, dla zdrowotności :-).

    Każdemu z podróżników wskazane po powrocie z wojaży, w tym rowerowych, szczególnie po krajach egzotycznych, przeprowadzenie detoksu antypasożytniczego. Spożywane są w drodze posiłki przyrządzane w różnych warunkach sanitarnych. Taki detoks można przeprowadzić ziołami (dostępne w sklepach zielarskich) lub lekami i te działają na wątrobę (dostępne na receptę od medyka).
    To jest ważne, bo robale w ciele sieją spustoszenie, dziurawią jelita wdzierają w każdy zakamarek, do płuc, układu krwionośnego, mózgu i dzieją się różne negatywne zjawiska w ludzkim organiźmie.

    Na czas podróży wskazane zaopatrzyć się w czosnek w naturalnej postaci, a jeśli komuś zapach i smak nie odpowiada to przynajmniej w tabletkach (do nabycia w sklepach zielarskich).
    Działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo i ma jeszcze mnóstwo innych zalet.
    Warto zainteresować się też cebulą. Ta działa bakteriobójczo, przeciwwirusowo, przeciwzapalnie. Inne zalety też ma dla organizmu ludzkiego, podobnie jak czosnek.
    Jednego tylko rowerzystę zauważyłem na youtube, który często dodawał cebulę do posiłków (składających się często z ryżu) i był to Rosjanin.

    Na co dzień warto uodparniać organizm kiszonkami (kapusta kiszona, ogórki kiszone, sok z buraków kiszonych), właśnie przed robalami.
    Proponuję temat potraktować jak najbardziej poważnie, bo z tym nie ma żartów. Robale są w stanie człowieka zabić. I będzie wtedy kaput. Koniec podróżowania :-(.
    Dostępna jest książka o życiu bez pasożytów i jest ona rosyjskiego autorstwa. Cena niewielka, a wiedza ogromna.

    Jako, że na filmach Twoich jest kilka momentów konieczności zdejmowania obuwia i chodzenia boso po posadzce, to też proponuje zainteresować się środkiem antygrzybicznym. Dostępne w aptekach. Nie zaszkodzi ze sobą zabrać w niewielkim opakowaniu.

    Ostrożności Piotrze nigdy za wiele ! Dobrze wiedzieć przed czym należy się chronić by jeździć na rowerku do…setuni 🙂 w dobrym zdrowiu i kondycji.

    • Ach, te pasożyty! Po tych wszystkich podróżach i szwendactwie, to już powinny mi wychodzić uszami i nie tylko, jeśli są aż tak aktywne. Mam znajomych, którzy robią detoksy, mam też takich, którzy nigdy nie zawracali sobie tym głowy i żyją, zaliczam się do tych drugich. Myślę, że zróżnicowana flora bakteryjna w drodze wychodzi bardziej na zdrowie. Nie ma sensu, abym się „odrobaczał”, jeśli dobrze się czuję, nie mam (prawie nigdy) problemów żołądkowych, brzuch boli mnie tylko ze śmiechu, a wyniki krwi mam mam niemal wzorcowe (krew badana co dwa-trzy lata). Co do grzybów – podobnie, jak się pojawią, to zwalczę. Co ciekawe, grzyby na stopie złapałem raz w życiu – na Islandii!!, a pluskwy – w Portugalii.
      I jeszcze czosnek i cebula – używam, to typowy zestaw mojej diety.
      Jeśli chodzi o moje zdrowie, to najbardziej dokucza kręgosłup i stawy – tutaj akurat detoks na robaki nie pomoże!
      Ale dziękuję za wszystkie rady, może ktoś jeszcze skorzysta – szczególnie te profilaktyczne o jedzeniu. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *