„Nie dojechać nigdy” w CAŁOŚCI na Youtubie

Film „Nie dojechać nigdy” jest dostępny na youtubie. Zapraszam do oglądania, komentowania.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany kupnem mojej ostatniej książki pt. „Zaistnienia” (w wersji papierowej), to proszę pisać na maila: udazkena@gmail.com   

https://www.youtube.com/watch?v=_Q4o957eLKU&feature=youtu.be

 

 

6 myśli w temacie “„Nie dojechać nigdy” w CAŁOŚCI na Youtubie

  1. Bardzo dobra informacja, obejrzałem już kilka razy i jak ja tak naprawdę chciałbym tak jak Ty Piotr, ehhhh, człek się zwyczajnie zagalopował w tym całym życiu i pomimo wielu istotnych i przyjemnych spraw to nadal nie robi tak naprawdę i nie żyje tak jak by chciał … w moim wypadku to niestety już chyba trochę na to za późno …

    • „Każdy wędrowiec, choć wybrał swój los i nie zamieniłby go na inny, ma taką chwilę, kiedy przechodząc przez wieś o zmierzchu i widząc przez okno izbę, gdzie rodzina zasiada do stołu w kręgu lampy, odczuwa strach przed przyszłością, żal za przeszłością i niepewność, czy wybrał właściwie. Wtedy chciałby rzucić w szybę kamieniem. Na pozór po to, by zniszczyć obraz, który uważa za głupi i niedorzeczny. A naprawdę po to, żeby dodać sobie odwagi. Nie wie, że jednocześnie ktoś obserwuje go z głębi domu. Ktoś, kto widząc włóczęgę, zazdrości mu wędrówki, bo sam siedzi przez całe życie w tej samej izbie, ciepłej i przytulnej, ale za to w bezruchu i nudzie. I ten ktoś ma ochotę wyjść przed dom i rzucić w wędrowca kamieniem. Pozornie z oburzenia na niemoralne, bo bezpłodne życie włóczęgi, a naprawdę z zawiści i zemsty za swoją nudę. Dwa mijające się w locie kamienie – więc po co nimi rzucać? Lepiej niech każdy schowa swój kamień do swojej kieszeni. Po co wymieniać jeden kamień na inny” S. Mrożek

      • Piękny cytat…niesamowite ile zamieszczonych cytatów na tej stronie odesłało mnie do książek których nie znałam. Teraz czas poznać następną ☺

  2. Dziękuję, chociaż film już obejrzany na vimeo. Ale teraz więcej ludzi zobaczy. I super, bo to naprawdę ciekawy dokument. Mam w końcu nadzieję, że i ja wyruszę na rower w tym roku. Chociaż na kilka dni…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *