Caje Sukarije

rozbitek

„Po co otwarłem oczy, zalewa mnie świat kształtów i barw, fala za falą, kształt za kształtem, barwa za barwą, wydany na łup, jadowitych zieleni, zimnych błękitów, intensywnych żółtych słońc, jaskrawych czerwonych homarów, jestem nienasycony.” Tadeusz Różewicz

 

 

 

3 myśli nt. „Caje Sukarije

  1. Też często miewam to uczucie, że to nie ja się przemieszczam, lecz świat w przeciwnym kierunku. Że to drzewa uciekają w tył. Że droga przesuwa się pod kołami. Że krajobrazy mnie mijają. A ja po prostu jestem. Tu i teraz.

    Wszystkim można się podzielić. Jeżeli się tego chce. Przecież dzielisz się cały czas chwilami wyjętymi z podróży, z życia w drodze. Dzielisz się myślami, wrażeniami, uczuciami i w ten sposób dzielisz się sobą. Czekam na każdy kolejny wpis i do każdego podchodzę, jak do dobrej książki. Nie czytam w przelocie, w pośpiechu. Wyczekuję spokojnej chwili, zasiadam z kawą i z ogromną przyjemnością zanurzam się w tekście i obrazie.

    I za te chwile spędzone w Twojej Drodze bardzo Ci dziękuję.

  2. Tak, z psem raźniej. I pies nie pozwala „odlecieć”. Trzyma na ziemi rytmem oddechu dyktując tempo. A nocą łaskocze kosmatymi uszami…
    Pozdro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *